Google Analytics 4 - analityka dla firm

Podłączę analitykę tak, żebyś widział, co przynosi pieniądze

Reklama bez pomiaru to wydawanie po ciemku. Skonfiguruję GA4 na Twojej stronie tak, żeby było widać: który kanał przynosi zgłoszenia, a który po prostu przepala budżet.

Połowa budżetu reklamowego się przepala - pytanie która
Pomiar, nie zgadywanie

Połowa budżetu reklamowego się przepala - pytanie która

Ponad sto lat temu John Wanamaker rzucił słynne zdanie o reklamie: „Połowa pieniędzy, które wydaję na reklamę, idzie w błoto - tylko nie wiem która”. Za jego czasów nie dało się tego sprawdzić. Dziś właśnie od tego jest analityka. Gdy pomiar jest ustawiony dobrze, widzisz nie kliknięcia i lajki, lecz to, skąd przychodzą prawdziwe zgłoszenia - jakim kanałem, z jakiej strony, z której reklamy. I przestajesz płacić za to, co nie działa.

  • Widać, który kanał przynosi zgłoszenia, a który tylko wydaje budżet.
  • Widać, która strona i usługa realnie zamienia odwiedzającego w leada.
  • Decyzje o reklamie podejmujesz na podstawie liczb, a nie przeczucia.
  • Pomiar ustawia się raz i działa dalej bez programisty.
Zacznijmy od krótkiej rozmowy
Jak to działa

Jak pomiar prowadzi klik do raportu

Żadnej magii. Dane idą prostym łańcuchem - i na każdym ogniwie wiem, co ustawiam.

Człowiek na stronie

Wchodzi z reklamy, wyszukiwarki albo mediów społecznościowych i coś robi: ogląda usługę, klika telefon, wysyła formularz.

Menedżer tagów łapie działanie

Google Tag Manager stoi na stronie raz i pilnuje potrzebnych działań - jak czujnik, który reaguje na to, co ważne.

Zdarzenie trafia do GA4

Każde ważne działanie idzie do analityki osobnym zdarzeniem - wysłanie formularza, klik w telefon.

Oznaczam konwersje

Ze wszystkich zdarzeń zaznaczam te, które przynoszą pieniądze - zgłoszenie i telefon. To Twoje konwersje, reszta to tło.

Raporty i decyzje

W raportach widać, który kanał i która strona przynoszą konwersje. Wzmacniasz to, co działa, tniesz to, co przepala budżet.

Wklejony kod i prawidłowy pomiar - to różne rzeczy
Kod wklejony ≠ pomiar działa

Wklejony kod i prawidłowy pomiar - to różne rzeczy

Wielu myśli, że „podłączyć analitykę” to wkleić kod na stronę. Kod wklejony - a pożytku zero: GA4 domyślnie liczy odsłony stron, ale nie wie, że dla Twojego biznesu zgłoszenie z formularza albo telefon to pieniądze. A automatyczny pomiar formularzy Google’a regularnie kłamie: zalicza konwersję, gdy człowiek po prostu kliknął w pusty formularz. Ja ustawiam pomiar ręcznie - i liczy realne zgłoszenia, a nie to, co zgaduje Google.

  • Stawiam GA4 przez Google Tag Manager - dalej zmiany bez chodzenia do programisty.
  • Wyłączam krzywy auto-pomiar formularzy Google’a i łapię zgłoszenie ręcznie - co do jednego.
  • Główne konwersje: wysłanie formularza i klik w telefon.
  • Zgodę na cookies (Consent Mode) podłączam, jeśli jeszcze jej nie masz - żeby pomiar był zgodny z RODO.
  • Sprawdzam, czy zdarzenia realnie docierają do analityki.
Pod klucz

Co wchodzi w podłączenie

Stały pakiet jednorazowego wdrożenia. Wszystko poniżej - w cenie.

GA4 + Google Tag Manager - instalacja przez GTM, zmiany robisz od ręki
w cenie
Konwersje: formularz i telefon - łapię zgłoszenie i klik w telefon ręcznie, co do jednego
w cenie
Wyłączenie auto-pomiaru Google - usuwam krzywe autokonwersje, które zawyżają liczby
w cenie
Zgoda na cookies (RODO) - Consent Mode, żeby pomiar był legalny
w cenie
2 działające raporty - źródła zgłoszeń i która strona konwertuje
w cenie
Sprawdzenie zdarzeń - upewniam się, że wszystko realnie dociera do analityki
w cenie
Przekazanie - pokażę, jak czytać raporty; konta zostają Twoje
w cenie
Szczerze

Kiedy GA4 na razie nie jest Ci potrzebny

Nie biorę każdego projektu. Jeśli w Twoim przypadku z analityki teraz nie będzie pożytku, powiem to od razu.

Na stronę prawie nikt nie wchodzi. Najpierw potrzebny ruch - przy trzech wizytach miesięcznie nie ma czego analizować.

Liczby się zbierają, ale nikt nie będzie w nie patrzył ani niczego zmieniał. Pomiar dla picu - wyrzucone pieniądze.

Liczysz, że analityka sama podniesie sprzedaż. Ona pokazuje, gdzie jest prawda, ale decyzje i poprawki - po Twojej stronie albo tego, kto prowadzi reklamę.

Ale jeśli masz reklamę albo ruch i chcesz rozumieć, co z tego przynosi pieniądze - pomiar zwraca się szybko.

W otwarte karty

Od audytu do zrozumiałych raportów

Tłumaczę każdy krok konfiguracji, żebyś wiedział, co i czemu mierzymy.

Audyt i plan

Patrzę na Twoją stronę i biznes. Ustalamy najważniejsze: co liczyć jako konwersję. Przy usługach z długą sprzedażą to nie umowa, lecz zgłoszenie i telefon - to wystarczy, żeby wyciągać wnioski. Mierzymy to, co przynosi pieniądze, a nie każdy ruch.

Instalacja

Stawiam GA4 przez Google Tag Manager, a nie w kod bezpośrednio - potem zmiany pomiaru robi się od ręki. Podłączam zgodę na cookies (Consent Mode) pod RODO, jeśli jeszcze jej nie ma.

Konwersje

Ustawiam zgłoszenie z formularza i klik w telefon, wyłączam krzywy auto-pomiar Google, oznaczam zdarzenia jako konwersje i sprawdzam, czy realnie się liczą.

Raporty

Składam dwa działające raporty: skąd idą zgłoszenia i która strona albo usługa konwertuje. I pokazuję, jak je czytać, żebyś nie tonął w panelu.

FAQ

Najczęstsze pytania

Często „mam” = wklejony kod, który liczy tylko odsłony stron. Zgłoszeń i telefonów taki kod nie śledzi, więc nie widzisz, która reklama przynosi pieniądze. Zacznę od audytu: pokażę, co realnie się liczy, a co nie.
Dla większości usług - zgłoszenie z formularza i klik w telefon. Liczenie samej płatności jako konwersji zwykle nie ma sensu: transakcji jest mało i są rozciągnięte w czasie, analityka nie ma na czym się uczyć. Mierzymy działanie, które przynosi gorącego klienta - tyle wystarczy.
Tak, o ile zrobi się to dobrze. Baner zgody na cookies i Consent Mode podłączam, jeśli jeszcze ich nie masz, a jeśli są - ustawiam je poprawnie. Do czasu zgody dane nie są zapisywane. Bez tego analityka w Polsce nie jest legalna, dlatego to część pakietu, a nie coś na później.
Google Tag Manager stawia się raz. Dalej dowolne zmiany pomiaru - nowe zdarzenie, nowa konwersja - robi się bez programisty. Jeśli wszyć kod bezpośrednio, po każdą drobnostkę trzeba znów iść do dewelopera.
Można, ale ono kłamie: zalicza konwersję, gdy człowiek kliknął w pusty formularz i nic nie wysłał. Dostaniesz sto „zgłoszeń” zamiast pięciu prawdziwych. Dlatego formularze ustawiam ręcznie - liczy się dokładnie to, co się wydarzyło.
Częściowo tak. Telefon łapie się jako klik w numer; jeśli telefonów jest dużo i ważne jest, z której reklamy przyszły, podłącza się osobną usługę podmiany numeru (call tracking). Sprzedaż z CRM też da się powiązać z analityką - to już głębsza konfiguracja, omówimy pod Twój przypadek.
Nie zostawiam Cię z samym dostępem do panelu. Ustawię dwa zrozumiałe raporty i pokażę, gdzie patrzeć i co liczby znaczą dla pieniędzy.
Pomiar rusza od razu po konfiguracji. Wnioski - po kilku tygodniach ruchu. Im więcej zgłoszeń miesięcznie, tym szybciej widać prawidłowości.
Kontakt

Podłączmy analitykę - zacznijmy od audytu

Masz konkretny temat? Napisz w wybranym kanale lub zadzwoń. Krótko opisz firmę, obecne rozwiązanie i oczekiwany efekt - dzięki temu szybciej przygotuję odpowiedź.

ul. Kowalska 5 lok. 203
20-115 Lublin

pn.–pt.   9:00–17:00

+48 793 921 465

[email protected]

Zacznijmy
od krótkiej rozmowy